HOT NEWS
-
Tomasz Lis: „Moja żona nie jest głupią blondynką”
16-06-2008, 3:43
Hanna Lis od początku pracy w TVP ma kłopoty. W końcu w jej obronie postanowił stanąć jej mąż, Tomasz Lis - pisze dziennik.pl. Zdaniem Lisa, wobec jego żony prowadzona jest „ordynarna, niegodziwa, wstrętna, kłamliwa, żałosna nagonka”.
Według Lisa, jego żonę atakują prawicowi publicyści, i to z podtekstami seksistowskimi - pisze dziennik.pl. - Jeśli głupia blondynka czyta to, co jej każą, to potwierdza, że jest głupią blondynką, ewentualnie jest sprzedajną blondynką. Jeśli wyraża swoje zdanie, to znaczy, że jest histeryczna, nieznośna, kapryśna. I z taką kampanią mamy do czynienia - cytuje Lisa gazeta.pl.
Tomasz Lis tłumaczy, że zachowanie jego żony to nie żadne kaprysy czy zachcianki tylko "walka o niezależność dziennikarską i dziennikarskie standardy". - Żona będzie w "Wiadomościach" właśnie po to, by pilnować jak najlepszych standardów - mówi Lis. Kilka dni temu Hanna Lis zażądała od prezesa TVP Andrzeja Urbańskiego, by usunął z "Wiadomości" Krzysztofa Raka, szefa serwisu, oraz dwóch reporterów - Piotra Czyszkowskiego oraz Krzysztofa Galimskiego.
"Dziennik" dowiedział się, że rozmowa na ten temat odbyła się w dniu, w którym Lis zrezygnowała z prowadzenia "Wiadomości". Nie zgodziła się bowiem na emisję materiału Piotra Czyszkowskiego o reprywatyzacji, przy którym upierał się Krzysztof Rak.
Sama Hanna Lis jednak zaprzeczyła, jakoby domagała się zwolnienia Raka. Przyznała jednak, że "wyraziła swoje zdanie" wobec dwóch reporterów. Między Lis a Rakiem poszło też o przeszłość byłego prezydenta Lecha Wałęsy. Chodziło o zdanie wygłoszone przez prezenterkę po materiale Marcina Szczepańskiego: "Ujawniony dziś dokument czyni tezę, że Wałęsa był agentem bezpieki, dość trudną do udowodnienia". Pierwotnie podobna wypowiedź miała znaleźć się w samym materiale, ale o jej wycięciu zdecydował Rak. Na antenie sporne zdanie wypowiedziała więc Hanna Lis - czytamy na dziennik.pl.
Onet.pl
Nasz komentarz: Panie Tomaszu, Pańska żona nie prowadzi show "Hanna Lis na żywo", w którym może powiedzieć wszystko, co jej ślina na język przyniesie. Jest prezenterką "Wiadomości" i tam przynajmniej ona powinna zachować obiektywizm.
Zobacz powyżej: wpadka podczas rozmowy z Leo Benhakkerem w programie „Tomasz Lis na żywo”.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
DODAJ KOMENTARZ
KOMENTARZE
-
~kibic | 16-06-2008, 23:40
znowu przegralismy bo ciamajdy jestesmy !teraz beda szukac winnych beda na leo wskazywac a powinni rozwalic ten pzpn i zabronic wystepowania pilkazy w reklamach co za badziewie!!! -
~kacha | 16-06-2008, 23:32
no tak na takie laski jest inne okreslenie;)) -
~arek | 16-06-2008, 16:31
oco chodzi z tym dentysta? -
~anka | 16-06-2008, 16:23
jest nie tylko glupa ale pazerna, chciwa, dupodajka z ukladami
-













