• Oszustwo w teleturnieju TVN

    07-09-2010, 3:55

    Oszustwo w teleturnieju TVN
    OCEŃ

    Okazało się, że uczestnicy "Graj o raj" wcześniej znali odpowiedzi na zadawane pytania. Udostępniał je niejaki Michał F., który zgarniał większość zdobytej kasy.

    Niektórzy gracze byli podstawieni, a pytania ustawione. Na szczęście cała sprawa wyszła na jaw. Przed krakowskim sądem stanie prowadzący teleturniej Michał F. (39 l.), który zdaniem prokuratury ujawniał ludziom pytania i odpowiedzi.

    Uczestnicy nie wygrywali jednak najwyższych stawek. By nie wzbudzić podejrzeń zadowalali się 6-7 tys. zł.

    Z tego zostawało im w kieszeni zaledwie tysiąc złotych, resztę inkasował Michał F. Według policji prowadzący oszukał stację na 19 tysięcy złotych.

    Sprawa wyszła na jaw, podczas programu. Jednak z kobiet niczym pielęgniarka z komedii Stanisława Barei "Co mi zrobisz jak mnie złapiesz" odpowiedziała na pytanie, które jeszcze nie padło. Zamiast "dolina" uczestniczka" na zadane pytanie odpowiedziała "kiełbasa".

    Oskarżony nie przyznaje się do winy. Wyjaśnił jedynie, że na prośbę znajomego odbierał uczestników teleturnieju z dworca i odwoził ich do studia nagrań, za co dostawał 200 zł - czytamy na wirtualnemedia.pl.

    Zwyciężczyni "Graj o raj" (chyba prawdziwa) otrzymuje w swoim domu pieniężną nagrodę.

    DODAJ KOMENTARZ

    KOMENTARZE

    • ~Ojej! | 10-09-2010, 3:16
      Dlaczego mnie to nie dziwi!? Tylko naiwniacy mogli myslec,ze tego typu teleturnieje sa ucziwe, No come on!