HOT NEWS
-
Przemęczoną Dodę podłączono do kroplówki
26-08-2010, 1:49
Piosenkarka nie wytrzymała. Choroba Nergala i ciągłe koncertowanie okazało się dla niej ponad siły.

- Przeżywa, bardzo cierpi. Wspiera Adama jak może i przelewa na niego swoją pozytywną energię. Dorota przechodzi bardzo trudny czas - mówi o córce Wanda Rabczewska w rozmowie z "Super Expressem". - Nie dopuszcza myśli, że może być coś nie tak - dodaje.
Doda, gdy tylko Adam trafił do gdańskiego szpitala, przeniosła się do Gdańska. Tylko w weekendy opuszcza narzeczonego, by jechać na koncerty.
- Jest zobowiązana umowami - wyjaśnia pani Rabczewska. - Ale w tygodniu cały czas jest przy nim. I nie wiadomo, jak długo Adam zostanie w szpitalu.
Choć Doda jest młoda i pełna wigoru, widać, że powoli traci siły. Gdy ją spotkano w Warszawie, miała zabandażowaną rękę. Okazało się, że gwiazda musi wspomagać wyczerpany organizm kroplówkami. Nie daje jednak poznać po sobie, że jest przemęczona.
- Okazało się, że córka sprawdza się w trudnych sytuacjach, udowodniła, jakie ma dobre serce. Zdała egzamin z życia - mówi z czułością mama piosenkarki.
Niestety okazało się, że szpik kostny brata Nergala nie pasuje. Doda błaga wszystkich, aby pomogli jej narzeczonemu. Wszystko wskazuje na to, że Adam spędzi w szpitalu jeszcze dużo czasu.
Doda apeluje o szpik kostny podczas koncertu w Świnoujściu.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
DODAJ KOMENTARZ
KOMENTARZE
-
~ja nie satan od dawania mu szpiku | 01-09-2010, 22:21
O szpik kostny może apelować do fanów gwiazdora satanisty. Wszak jest ich w Polsce tak wielu/
-











