• Żona Tymochowicza: "Pawelec sfałszował zaświadczenie in vitro i szantażował nas"

    26-01-2010, 18:57

    Żona Tymochowicza: "Pawelec sfałszował zaświadczenie in vitro i szantażował nas"
    OCEŃ

    Marzena Popowska twierdzi, że jej związek z dj-em Eski był pomyłką. Pawelec chciał, aby usunęła dziecko. Jednak Tymochowicz zgodził się je przyjąć i wychować.

     
    Paweł "Pawelec" Trzoch
     
    Popowska opowiada, że Pawła "Pawelca" Trzocha poznała w trudnym dla siebie okresie. Był dla niej miły aż do chwili, gdy dowiedział się, że jest z nim w ciąży. Wtedy nakazał jej usunięcie ciąży, bo się jej bał – pisze „Super Express”.
     
    Strach Pawelca był tak duży, że rzekomo zmusił go do sfałszowania dokumentu, z którego wynika, iż Popowska została zapłodniona in vitro z Piotrem Tymochowiczem w klinice w Berlinie. Nieco później Popowska dowiedziała się, że "Pawelec" jest ojcem innego dziecka, którego Pawelec nie chciał uznać.
     
    UWAGA! Zapisz się do newslettera serwisu Wideoportal.pl (prawy górny róg). Otrzymasz świeże newsy i ekskluzywne klipy wideo nie pokazywane nigdzie indziej.

    DODAJ KOMENTARZ

    KOMENTARZE

    • ~ania | 03-02-2010, 0:01
      200 % racji mona :) May i Tymochowicz chca o sobie przypomniec spoleczenstwu prowokujac konflikty z dodą...
    • ~mona | 01-02-2010, 23:41
      Skoro ta Pani nie chce, aby brukowce interesowały się jej życiem a przede wszystkim życiem dziecka, to dlaczego opowiada o wszystkich tych sprawach publicznie, poprzez wideo, które sama nagrała? Takie rzeczy,skoro nie chce się ich roztrząsać publicznie to się w sądzie załatwi. Poza tym, nie mogę się zgodzić z wypowiedzią, iż psycholog stwierdził, że dziecko jest za małe na to aby miało kontakt ze swoim biologicznym ojcem i jednocześnie miało drugiego ojca, który je wychowuje. Prawda że, któryś z ojców może mieć na nie zły wpływ i to należy korygować, ale nie można i nie powinno się dziecka izolować od ojca biologicznego (to powie każdy psycholog), gdyż dziecko ma prawo znać swojego ojca biologicznego (to też powie każdy psycholog). Nie wiem jak naprawdę ma się sprawa między tym "trójkątem", ale prawda jest taka, że to Pan Tymochowicz wciągnął w to wszystko dziecko. Tak naprawdę nikt dziecka nie atakował. Doda jaka jest taka jest, ale zwróciła tylko uwagę na to, że zamiast jej doradzać na czyich kolanach ma siadać, podczas imprez powinien popatrzeć na swą narzeczoną. I tylko tyle