• 50-letnia królowa wystąpiła z młodym kochankiem

    05-05-2008, 1:44

    50-letnia królowa wystąpiła z młodym kochankiem
    OCEŃ

    Madonna podczas koncertu promującego jej nową płytą “Hard Candy” symulowała seks z młodszym od niej o 23 lata Justinem Timberlake’iem.

    Królowa muzyki pop zapragnęła przypodobać się młodej publiczności. Jej kolejny album – „Hard Candy” (Twardy cukierek) jest więc bardzo młodzieżowy i energetyczny. Artystka zatrudniła przy nim topowych producentów Rn’B – Timbalanda, Pharrella Williamsa i Justina Timberlake’a. Panowie odpowiedzialni są za hity wielu obecnych gwiazd pop. Tym razem nagrali zestaw przebojów samej królowej.

    Madonnie znowu się udało. – Chciałbym wreszcie powiedzieć, że Madonna nagrała kiepski krążek – przyznaje Robert Patoleta, redaktor naczelny serwisu Wideoportal.pl. – Nic z  tych rzeczy. Płyta jest jednak bardzo melodyjna, spójna i przebojowa. Cukierek zaserwowany przez gwiazdę na pewno nie jest mdły, ale pyszny i smakowity – dodaje Patoleta.

    Wokalistka wyruszyła właśnie na mini trasę koncertową promującą album. Występy zaczęła w nowojorskiej sali Roseland Ballroom. Zaprezentowała sześć piosenek – „Candy Shop” (utwór, wokół którego kręci się cała płyta), „Miles Away” (najlepszy kawałek na krążku), „Give It 2 Me” (drugi singiel z albumu), dwa starsze przeboje – rockową wersję „Hung Up” oraz roztańczoną „Music”.

    W „4 Minutes”, podobnie jak w teledysku, towarzyszył jej 27-letni Justin Timberlake, były chłopak Britney Spears. Madonna erotycznie ocierając się o udo młodzieńca wyraźnie chciała pokazać, jak bardzo jej na nim zależy. Nic dziwnego, Justin jest współtwórcą „4 Minutes”, kolejnego przeboju gwiazdy. Jednak po koncercie para artystów podobno ograniczyła się jedynie do wzniesienia toastu złożonego z tequili i wódki. Tak udanej parze, bez względu na wiek i powiązanie prywatne czy tylko zawodowe, życzymy powodzenia!

    Zobacz seksowne „4 Minutes” z nowojorskiego Roseland w wykonaniu Madonny i Justina Timberlake’a.

    DODAJ KOMENTARZ